po cichu, bez wielkiego szumu, ruszył przecinek.
dlaczego tak tajemniczo? bo wciąż trwają nad nim prace.. ciągle znajduję coś, co trzeba poprawić, ciągle brakuje kilku prac w folio.. tym samym najprawdopodobniej na illu swoich dzieł uzupełniał nie będę. przynajmniej nie z taką częstotliwością z jaką chciałem to robić. cóż, teraz trzeba dbać o firmę.
a firma to jeszcze inna para kaloszy, bo wciąż bujamy się między prawnikiem, a księgowym. wszystko po to, by wybrać i odpowiednio ustawić najodpowiedniejszą dla nas opcję. pomyślałby kto, że utworzyć spółkę jest łatwo. owszem, pod warunkiem, że nie wyjdą w praniu pewne szczególiki, które mogłyby nam zaszkodzić w przyszłości. heh. ale tego opisywać już mi się nie chce. czas iść spać po prostu..

(0)
45