w ostatnich dniach spędzonych jeszcze u starego pracodawcy, spotkałem się z ciekawym zjawiskiem. są na rynku agencje, o których myśli się, iż są duże, ciężko się do nich dostać, no a graficy tam pracujący to pewnie sama śmietanka, albo przynajmniej jogurcik, czy inny kefir. okazuje się, że lepiej pasuje określenie “kwaśne mleko”, o, albo “zsiadłe”. czytaj więcej »

(0)
55


(4 głosów, średnia: 4,00/5)


