iPrzecinek.

archiwum kategorii: imho

de best of, pt4

2010.01.21, 15:54 (@704)

klasyk na dziś to krs-one mc’s act like they don’t know [ponownie primo na bicie], z płytki o tytule KRS ONE, rok wydania: 1995. ogólnie, nie tylko biorąc pod uwagę twórczość the teachera, ale myśląc o wszystkich płytkach ever – ten albumik krsa jest zdecydowanie w czołówce najlepszych płyt wszechczasów. jakoś nigdy mi się nie znudziła.

5.1 surround test dvd

2010.01.13, 19:05 (@837)

dziś mały gadżet, a raczej coś, co może się przydać do testowania gadżetów ;) bardzo prosty tester do zestawów 5.1 – kina domowe, głośniki pod kompa itp. itd., można go też wykorzystać do sprawdzenia ustawień efektów 3D przy konfiguracjach 2.1 lub np. 2.0.

DVDTest_5.1_by_PeeJay.rar

a co to w ogóle jest? otóż – obraz płytki DVD, który należy wypalić na płytce i wrzucić w odtwarzacz. na cały test składa się kilka minut utworku Cymande Brothers On The Slide, który nota bene bardzo polecam, jak i inne tegoż zespołu. cały myk polega na tym, iż co kilkanaście sekund następuje zmiana kanału z którego emitowana jest muzyka – zmiana, okraszona odpowiednim komentarzem na ekranie. wodotrysków się nie spodziewajcie, to ma działać, nie wyglądać ;)
płytkę złożyłem głównie po to, by obalić najnowszy pomysł sony, czyli technologię s-force pro, ale spokojnie można wykorzystać ją do obalenia innych mitów ;) czytaj więcej »

de best of, pt3

2009.10.25, 23:59 (@041)

widzę, że hugh podłapał pomysł, trzeba więc brnąć dalej..
daleko szukał nie będę. kawałek do którego zawsze będę wracał, kawałek, który póki co wciąż wygrywa z większością [jeśli nie wszystkimi] produkcji “nowych czasów”.. rakim when i b on the mic [Premier na bicie], z płytki The Master, rok 1999, “tylko” 10 lat temu..

de best of, pt2

2009.10.18, 02:11 (@132)

nie wytrzymałem długo bez kolejnego wpisu.
group home supa star, rok 1995, spowinowaceni z Gang Starr Foundation, a co za tym idzie, muzycznie polegający na Primo. czy trzeba dodawać coś więcej?

de best of, pt1

2009.10.17, 00:18 (@054)

dziś z chefem [damn, musisz wp odrestaurować ;/] poprzerzucaliśmy się trochę linkami do klipów. ogólnie rzecz biorąc, załamać można się poziomem co niektórych rodzimych “wykonawców”. wymieniał nie będę, bo tylko im oglądalność wzrośnie.. pomyślałem za to, że skoro zrezygnowałem z regularnego wrzucania tu folio [że niby to było zaplanowane tak przestać ;)], przyda się coś w zamian. zatem jeśli tylko czas i ochota pozwoli, wrzucał będę sznurki do klipów/kawałków, które dla mnie przynajmniej – będą zawsze na topie. nie ważne pod jak grubą warstwą kurzu już leżą. kolejność zupełnie przypadkowa.

na pierwszy ogień naughty by nature – craziest, rok 1995, z płytki poverty’s paradise. nie jest to wcale ich najstarszy numer, ale za to jeden z nielicznych, których na jotubie po prostu nie ma: smacznego.